wtorek, 7 stycznia 2014

Babeczki dyniowe

Bardzo dobry, prościutki przepis z Kuchnia+. Dla Zosi zrobiłam wersję bez cukru i orzechów (i polewy), słodzoną zmiksowanymi daktylami. Dynię zmiksowałam w malakserze razem z jajkami - łatwiej.

http://www.kuchniaplus.pl/przepisy/przepisy-kulinarne-kuchni-plus/muffinki-dyniowe_2471.html

Cytuję:

Ilość na 12 muffinek

Składniki
400 g dyni piżmowej ze skórką, w kawałkach (bez pestek)
350 g jasnego brązowego cukru
4 jajka od kur z wolnego chowu
szczypta soli morskiej
300 g mąki pszennej
2 kopiaste łyżeczki proszku do pieczenia
garść pokrojonych orzechów włoskich
łyżeczka cynamonu
175 ml oliwy extra virgin

Kwaskowata polewa
skórka otarta z jednej klementynki
skórka otarta z jednej cytryny i sok z połówki cytryny
140 ml zakwaszanej śmietany
2 kopiaste łyżeczki przesianego cukru pudru
pesteczki z jednej laski wanilii

Ewentualnie: suszone kwiatki lawendy albo płatki różane, do posypania


Przygotowanie
Nagrzejcie piekarnik do temperatury 180 stopni Celsjusza. W stojak do pieczenia powkładajcie papierowe foremki do babeczek. W malakserze zmiksujcie jak najdrobniej dynię piżmową. Wsypcie cukier i wbijcie jajka. Dodajcie szczyptę soli, mąkę, proszek do pieczenia, orzechy, cynamon i oliwę i porządnie zmiksujcie. Co jakiś czas zatrzymajcie malakser i zdejmijcie masę ze ścianek gumową szpatułką. Nie przesadzajcie z miksowaniem - wystarczy, że wszystko się połączy. Nałóżcie masę do papierowych foremek. Pieczcie w nagrzanym piekarniku 20 do 25 minut. Sprawdźcie, czy babeczki są dobrze upieczone, wtykając w środek drewniany patyczek lub czubek noża - jeśli po wyjęciu jest suchy, babeczki są gotowe. Jeśli się trochę lepi, wstawcie je jeszcze na chwilę do piekarnika. Wyjmijcie babeczki z piekarnika i ustawcie na drucianej kratce do ostygnięcia. W momencie, kiedy muffinki znajdą się w piekarniku, zabierzcie się za robienie polewy. Do miski wsypcie większość skórki z klementynki (zostawiając szczyptę do posypania), całą skórkę i sok z cytryny. Dodajcie śmietanę, cukier puder i pesteczki wanilii i porządnie wymieszajcie. Spróbujcie i zastanówcie się, czy nie trzeba dodać więcej soku z cytryny lub cukru, aby wyważyć słodycz i kwaskowaty smak. Wstawcie polewę do lodówki, a kiedy babeczki ostygną, nałóżcie na każdą trochę polewy (tyle, żeby nie ściekała na boki). Podajcie babeczki na ładnym półmisku albo na stojaku do ciastek, jeśli macie nastrój na odrobinę elegancji lub też na rustykalnym talerzu z gliny lub kamionki, jeśli należycie do typu łowcy-zbieracza. Posypcie kwiatkami lawendy lub płatkami różanymi, a babeczki zyskają bardziej interesujący smak i wygląd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz