czwartek, 6 czerwca 2013

Łosoś z miodem i sosem sojowym

Nie spodziewałam się, że łosoś i sos sojowy to takie dobre połączenie :) Ten przepis smakuje mi o wiele bardziej niż poprzedni, a przecież tamten też był genialny :)

Przepis stąd: http://www.bettycrocker.com/recipes/grilled-salmon-with-honey-soy-marinade/001ba701-3077-4d70-815b-942bc0f047f3

Cytuję:

Marynata:
1 łyżka brązowego cukru
1 łyżka stopionego masła (nie wiedziałam, po co jest, dopóki nie zalałam łososia marynatą i nie wstawiłam do lodówki. Marynata dzięki masłu świetnie zgęstniała :))
1 łyżka oliwy
1 łyżka miodu
1 łyżka sosu sojowego
ząbek czosnku
kg łososia (aha, jasne :P zbankrutowałabym - u nas ta sama ilość marynaty poszła na dwa kawałki, może pół kilo - i tak było pyszne)

Zmieszać składniki marynaty, zalać łososia i wstawić na pół godziny do godziny do lodówki. Upiekłam w piekarniku, na pokrywce od naczynia żaroodpornego, w 230 stopniach przez 15 minut (dane z poprzedniego przepisu).

Nawet powstały sos był dobry, polany na frytki :>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz