wtorek, 8 stycznia 2013

Kotlety z gotowanych ziemniaków w sosie pieczarkowym

Sposób na zużycie ziemniaków z poprzedniego dnia (a nawet zrobienie z nich porządnego obiadu :))

Przepis z grubsza stąd: http://kocurkowakuchniababuni2.blox.pl/2012/10/KOTLETY-ZIEMNIACZANE-Z-PIECZARKAMI-W-SMIETANIE.html

Założenie jest bardzo proste:
Trzeba zrobić puree z ziemniaków - ja dodałam trochę gorącego mleka (zagotowane w kubku w mikrofali) i odrobinę masła
Wrzucić jajko albo jajka, w zależności od ilości, wymieszać.
Posolić, popieprzyć, dodać ewentualnie jakieś przyprawy.
Dorzucić ewentualnie jakieś dodatki, co tam się w lodówce czy zamrażarce znajdzie - u mnie była pokrojona natka pietruszki i garstka mrożonego groszku.
Dodać mąki - tyle, żeby się dobrze formowało placuszki. Dzięki niej zwiększa się też ilość ciasta :)
Obtaczać w bułce tartej.
Smażyć (nie odwracać za wcześnie, niech się porządnie zezłoci)

Do tego sos pieczarkowy, u nas w wersji podstawowej, czyli:
Pokrojonych kilka pieczarek wrzucić na patelnię z pokrojoną cebulą i podsmażać, na koniec zmieszać ze śmietaną, posolić, popieprzyć, posmakować, ewentualnie znów dosolić. Dorzuciłam jeszcze czosnek granulowany, ale vegety nie uznaję, więc nie dodałam.

I do tego jeszcze surówka/sałatka - i pyyyycha!

PS. Ciasto na kotlety trzeba zmieszać tuż przed pieczeniem, bo jak odstoi trochę, stanie się rzadkie i klejące, nie da się go obtaczać w bułce.

Kotlety bardzo dobrze smakowały z surówką z marchwi, rodzynek i słonecznika - bardzo szybką do zrobienia, jak się ma szatkownicę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz