środa, 9 lutego 2011

Zupa węgierska

Właśnie kupiliśmy wagę kuchenną, więc mogłam dokładnie odmierzyć składniki do tej zupy :) Cóż za rozkosz - wiedzieć, że wszystko odbywa się zgodnie z przepisem. A przepis ten chodził mi po głowie od kiedy dostałam tę książkę, czyli chyba od początku studiów. Dziś stwierdzam: szkoda, że tak długo czekałam, pycha! (A do tego jeszcze domorobny chleb! Tak jest, zakładamy domową piekarnię :))

Źródło: Wieteska Elżbieta, "Kuchnia polska. Przepisy dawne i nowe", Świat Książki, Warszawa 1997

25 dag surowej kiełbasy
3/4 l rosołu (u nas 1 kostka rosołowa)
25 dag cebuli
20 dag rozgotowujących się ziemniaków
2 papryki
olej do smażenia
2 łyżki przecieru pomidorowego (u nas 2 łyżeczki koncentratu)
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
2 łyżki kwaśnej śmietany
1/2 łyżeczki ostrej papryki
1/2 łyżeczki kminku (nie lubimy, więc nie dodaliśmy)
1/2 łyżeczki majeranku
1 łyżka słodkiej mielonej papryki
sól i czarny pieprz

Cebulę, ziemniaki, paprykę i kiełbasę pokroić w kostkę. Cebulę i kiełbasę przysmażyć na oleju. Gdy cebula będzie szklista, dodać paprykę i ziemniaki. Chwilę smażyć, dolać rosół i gotować, aż ziemniaki będą miękkie. Dodać przecier pomidorowy, zupę doprawić solą, pieprzem, papryką, majerankiem i kminkiem. Podawać bardzo gorącą, przybraną kleksem śmietany i zieleniną.

Czas wykonania: 45 minut bez czasu gotowania rosołu. (U nas chyba znacznie więcej ;>)

Od Jedzenie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz