niedziela, 19 grudnia 2010

Gołąbki bez zawijania

Zrobiły ostatnio furorę w telewizji i w demotywatorach :> Ale są bardzo smaczne i proste do przyrządzenia, o ile mamy szatkownicę - a my od paru dni mamy! :D

Skorzystałam z tego przepisu, ale zamiast przysmażyć - tylko poddusiłam (jak klopsy), bo nie używałam nieprzywierającej patelni.

Kupiłam w sklepie ćwiartkę kapusty (były gotowe, do wzięcia), teoretycznie za mało, ale było smaczne. Dałam na pewno mniej kaszy manny. No i żadnych bulionów czy innych sztuczności ;)

Połowę (6) kotletów zamroziliśmy na potem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz