sobota, 20 lutego 2010

Ciasto na pizzę | Pizza

Jestem wielką zwolenniczką stosowania się dokładnie do przepisów i odmierzania składników przy pomocy miarek i wagi. Moja mama wyśmiewa mnie za to, ale często dobre proporcje składników zapobiegają wielu problemom. Weźmy na przykład nasze ostatnie pączki - nigdy, PRZENIGDY nie robiliśmy pączków, a wyszły rewelacyjne, z OBWÓDKĄ, co podobno jest znakiem jakości pączka ;) Zachwyceni zawieźliśmy przepis do mamy M, która, zanim zajrzała do przepisu, zdążyła już "po swojemu" zrobić zaczyn drożdżowy. I co? Wyszła klejąca się masakra, której nijak nie mogliśmy naprawić, a pączki były w efekcie bardzo mierne.

Nie cierpię wszelkich "do smaku". W dobrym przepisie, napisanym przez kogoś, kto orientuje się mniej więcej w tym, co robi, powinna znaleźć się ilość wszystkich składników, łącznie z przyprawami. Potem, jeśli uznam, że wolę mniej bazyliowo albo bardziej słono, mogę zrobić stosowny komentarz ("troszkę mniej bazylii"). Twórca albo twórczyni przepisu nie powinna zakładać, że robi go dla osób, które znają się na kuchni i mają wyczucie. Mówi się, że to ostatnie przychodzi z doświadczeniem i każdy powinien je nabyć. Wierzę, że to prawda. Ale o wiele łatwiej by było nabrać wyczucia, gdybyśmy nie musieli doprawiać po omacku, przepraszam, "do smaku" :/

Dziś rano zrobiłam ciasto na pizzę według jednego z tysięcy dostępnych przepisów. Wyrabiało się bardzo, bardzo dobrze, było mięciusieńkie, nie kleiło się do rąk, doskonale wyrosło. W przepisie podano nawet ilość soli - i chwała za to! Przepis jest stąd, ale modyfikacje moje (bo robiłam ciasto na 2 blachy z 5 szklanek/cups mąki:

5 szklanek/800g mąki
60 g drożdży <= nie napisano, jakie drożdże, suszone czy świeże... chyba świeże ;> ja wrzuciłam, co miałam, czyli ok. 50 g suchych i resztki z dwóch opakowań suchych. Ciasto wyrosło baaardzo mocno, więc zakładam, że mogłoby być mniej.
8 łyżek oliwy z oliwek (dodałam olej)
1 1/3 szklanki mleka rozcieńczonego wodą <- proporcje są b. ważne, jeśli dodamy inną ilość wody, trzeba będzie potem kombinować z mąką żeby osiągnąć nieklejące się i nie za twarde ciasto. Niech żyją amerykańskie miarki, jedna z nich to "1/3 cup" ;) łyżeczka soli pieprz, bazylia, oregano, tymianek - sypnęłam po trochu każdego, na razie nie jestem w stanie powiedzieć ile, bo oczywiście przepis nie precyzuje... Podgrzewamy mleko z wodą, żeby było letnie, dodajemy łyżkę cukru/miodu, troszkę mąki i drożdże. Przykrywamy ściereczką i stawiamy na grzejniku albo gdziekolwiek, bo i tak wyrośnie. Uwaga, bo początkowo niemrawy zaczyn rośnie szybko, może uciapać ściereczkę. Ja lubię robić ciasto w dużej plastikowej misce. Wrzucam tam mąkę, robię dołek, wlewam oliwę i zaczyn, wsypuję sól i mieszam. Lepiej wstrzymać się z dosypywaniem mąki zanim woda i olej dobrze się nie wchłoną. Może być potrzebna jej odrobinka, ale nawet tego nie jestem pewna. Wyrabiamy 10 minut - to najważniejsze. Ja wyrabiam cały czas w misce, nie ma problemu z brudzeniem blatu ;) Potem trzeba na ciasto chlusnąć ciut oleju, tylko tyle, żeby je ze wszystkich stron natłuścić, przykrywamy miskę ściereczką i znów stawiamy blisko kaloryfera na godzinę czy coś takiego. Mi wyrosło aż do przesady ;) Potem rozwałkowałam ciasto, położyłam na nie papier do pieczenia (użyłabym może folii spożywczej, ale akurat nie mam) i zwinęłam je w rulon. I do zamrażarki :> Zobaczymy, co z tego wyniknie.

P.S. Kupiłam sobie jakiś czas temu w jakimś markecie zestaw amerykańskich miarek, czyli cups (1 cup = 250 ml, tyle co szklanka). Świetna sprawa, szczególnie jeśli chodzi o łyżki i łyżeczki (odmierzenie 1/4 łyżeczki nigdy nie było takie proste ;)).

UPDATE: Od dziś najlepszym ciastem na pizzę jest: http://mojewypieki.blox.pl/2008/06/Ciasto-do-pizzy-przepis-III.html
Strasznie klejące, trudno się wyrabiało, dodałam w trakcie trochę mąki i oliwy, ale wyszło naprawdę bardzo mięciutkie i chrupiące :)

1 komentarz:

  1. sama jestes bardzo mierna :P pączki u mnie w domu wyszly super :D ja w ogole nie czulem roznicy!

    OdpowiedzUsuń