wtorek, 1 grudnia 2009

Tarta szpinakowa z kurczakiem i cebulką

No tu się przyznam, że po prostu w dużej mierze musiałam zmyślać, bo nigdzie w necie nie było przepisu na składniki, jakie akurat próbowałam zużyć ;P (próbujemy bezskutecznie rozmrozić lodówkę, a mróz jak na złość nie chce chwycić na dworze, więc nie ma sensu wystawiać jedzenia na balkon...

Wzorowałam się na tym przepisie.

Zamiast (jak zwykle) kruchego ciasta użyłam ciasta francuskiego ze sklepu - rozłożyłam je ładnie w tortownicy i w ogóle - ale potem tak czy siak zjechało w dół, chyba tak już ma ;)

Rozmroziłam całe opakowanie szpinaku, podsmażyłam, posoliłam, popieprzyłam. Na drugiej patelni podsmażyłam drobno pokrojoną cebulkę, dodałam pokrojoną też w miarę drobno pierś kurczaka, do tego czosnek (2-3 ząbki, nie pamiętam). W misce rozbełtałam 2 jajka z opakowaniem (małym) kwaśnej śmietany, do tego poszedł szpinak i kurczak z cebulką. Dosoliłam i dopieprzyłam całość - i do piekarnika, teoretycznie 180 stopni gdzieś 15 minut (w oryginale nawte 10), ale jako że nie wiem, ile mam stopni, nie mogę powiedzieć ile czasu ma tam siedzieć ;P Myślę też, że przydałoby się jeszcze 1 jajko i może ciut więcej śmietany - nie żeby było niedobre, bo w smaku było naprawdę super, ale jakoś nie chciało się ściąć. Może to kwestia temperatury jednak była...

Aa, tak jak w oryginalnym przepisie, najpierw do piekarnika na 10 minut wstawiłam samo ciasto, ale nie obciążyłam go niczym, więc strasznie nabuzowało. Ale jak wyjęłam, oczywiście opadło :)

Na zdjęciu na wierzchu są resztki francuskiego ciasta ;)

Od Jedzenie

Od Jedzenie

Od Jedzenie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz