wtorek, 1 grudnia 2009

Tarta grzybowa z cebulą

No świetnie, zapomniałam zapisać przepis od razu po zrobieniu i teraz już nie pamiętam szczegółów - może i dobrze, bo chyba było za dużo cebuli ;)
Robimy kruche ciasto - ostatnio ciągle biorę proporcje z przepisu na Pumpkin pie.
Latem uzbieraliśmy całą masę maślaków, które potem (nieszczęśni!) odzieraliśmy ze skóry, kroiliśmy, obgotowywaliśmy, smażyliśmy z cebulką... no wiecie. Było tego w sumie dwa woreczki. I co? Starczyło na jedną tartę ;P Tyle roboty! ;P Standardowo dwa jajka pomieszałam ze śmietaną (kwaśną), wrzuciłam do tego rozmrożone grzyby i dodatkowo pokrojone w piórka i podsmażone dwie cebule (zapomniałam, że w grzybach już była cebula, ale mniejsza z tym ;)). Dorzuciłam jeszcze mrożoną natkę pietruszki, posoliłam, popieprzyłam (najlepiej po prostu smakować, nie cierpię robić "na oko", ale nie wymyśliłam niestety żadnych proporcji ;P).
Wzorowałam się na jakichś przepisach na tartę grzybową, ale nie pamiętam na jakich. Ogólnie nie było złe :)

Od Jedzenie

Od Jedzenie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz