wtorek, 8 września 2009

Spaghetti NAJLEPSZE :))

Przepis wyciągnięty od M. od któregoś z kolegów :) Absolutnie przepyszny, bezkonkurencyjny HIT :) I na dodatek superprosty :)

Od Jedzenie


Od Jedzenie


- 2 puszki pomidorów w kawałkach (całe też mogą być, ale trzeba rozciapać)
- trochę mięsa mielonego (niestety najlepiej smakuje wieprzowe czy wieprzowo-wołowe, próbowałam robić z indykowym, ale to nie to)
- 2-3 łyżki cukru (koniecznie! no chyba że kogoś mdli na taką ilość cukru, to mniej)
- dużo bazylii/oregano/tymianku (suszonych)... no, czegoś takiego ;P
- dużo czosnku (3-4 ząbki)
- sól, pieprz (?)

Smażymy na odrobinie oleju mielone, kiedy już zbliża się do postaci przysmażonej, wrzucamy pokrojony w cienkie PLASTRY czosnek, podsmażamy troszkę.

Teraz wlewamy pomidory, mieszamy troszkę i dusimy (mieszając od czasu do czasu) pod pokrywką do momentu, kiedy uznamy, że już wystarczy (10-15 minut?).

Jakoś pod sam koniec do spaghetti idzie cukier, sól, pieprz, bazylia (duuużo), oregano, tymianek (z każdą z tych przypraw mi smakuje, więc sądzę, że można dodać po trochę każdej - ale chyba najważniejsza jest jednak bazylia).

No i tyle :) My najbardziej lubimy z tym spaghetti makaron, który rzadko można trafić w sklepach (nie wiem czemu, to nie jest jakiś super-hiper-ekologiczny-pełnoziarnisty makaron), więc jak już trafiamy, to obkupujemy się na zapas. Kiedyś zawsze był w tym fajnym warszawskim zabytkowym supersamie, który potem rozebrali :( Jest to makaron nitki, długości normalnego makaronu nitek do spaghetti, ale o wiele grubszy, bo w środku jest... pusty :) Jak słomki do picia :) Łatwo poznać go właśnie po tym, że jest taki dziwnie gruby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz