wtorek, 8 września 2009

Miód z mlecza

Nie wierzycie? Spróbujcie - nie może się nie udać :) Pychota - a jakie (podobno) zdrowe!

Przepis mojej cioci (lepiej go podzielić na pół, chyba że ktoś chce iść na całość ;))
550 kwiatków mlecza (bez łodyg)
2 kg cukru
2 cytryny

Pokroić w plastry 2 cytryny. Kwiaty rozłożyć na płaskiej powierzchni, żeby uciekły z nich czarne robaczki (ja to je w ogóle myłam w misce, nie wiem, czy dobrze, ale na smaku chyba nie traciły ;))

Zalać kwiaty w dużym garnku 2 litrami wody, dodać pokrojoną cytrynę. Gotować 20 min. Zostawić na 24 h.
Następnego dnia przelać przez gazę całą wodę, dodatkowo wycisnąć kwiaty przez gazę - najważniejsza jest ta żółta woda, reszta do wyrzucenia ;)
Wodę wlać do czystego, szerokiego garnka, dodać 2 kg cukru. Gotować ponad godzinę bez przykrycia - a tak naprawdę to trzeba sobie samemu dostosować czas do garnka metodą prób i błędów. Jeśli miód się zaczyna robić ciemny to najwyższy czas go zdejmować z gazu.
Rozlać do niewielkich słoików. Odwrócić do góry dnem i zostawić.

Od (2007.03) Dni majowe w Bytowie


Od (2007.03) Dni majowe w Bytowie


Od (2007.03) Dni majowe w Bytowie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz