wtorek, 8 września 2009

Babka ziemniaczana

Wiem, że ten przepis już ma nadto updejtów, ale chciałabym zwrócić uwagę, że moje szalone uwielbienie babki wymaga gdzieś 2 kg ziemniaków :> 1,5 kg to na mój gust trochę mało ;)

Jedno z moich najulubieńszych dań na świecie, prawdopodobnie jednak najulubieńsze, zaraz obok cepelinów, kiszki ziemniaczanej i takich tam :)

Przepis wg mojej mamy :)
Proporcje są naprawdę bardzo dowolne.

Babka ziemniaczana:
Podsmażyć świeży (ew. wędzony) boczek pokrojony w kostkę z cebulą (najpierw boczek, potem dodać cebulę)
1 kg ziemniaków starkować,
połączyć.
dodać łyżeczkę czubatą od herbaty soli. pół łyżeczki pieprzu.
niecałe pół szklanki kaszy manny
jajko (niekoniecznie)
po wierzchu posmarować olejem
wkładamy do żaroodpornego naczynia, przykrywamy pokrywką

do nagrzanego piekarnika, 200 stopni, 1h 20 min (ale wczoraj było 1,5 godziny i mimo to było trochę niedopieczone, więc myślę, że trzeba wziąć poprawkę na ilość ziemniaków. Albo tak, jak mówi moja mama: 1h 20 min, ale od rozpoczęcia bulgotania)

niestety nie mam wytycznych co do ilości boczku i cebuli, ale to chyba bez różnicy - najwyżej będzie bardziej lub mniej boczkowe ;) docelowo robiłabym pewnie z kawałka boczku trochę szerszego od standardowej zakładki do książki, ale moja mama pewnie robiłaby z dwóch zakładek, jeśli nie więcej. A cebula? ja wiem? Jedna? Dwie?

Najgorsze w tym wszystkim jest tarkowanie :( Jak ktoś ma maszynkę do mielenia, to ma problem z głowy, ale ja niestety nie mam tu takich cudów i zawsze muszę mozolnie tarkować :( Taka starkowana babka ma zupełnie inną konsystencję, ale moim zdaniem tarkowanie nie jest tego warte ;p

UPDATE: Dzisiejsze proporcje, które były bardzo dobre (tylko za mało soli i pieprzu może, bo tyle, ile na 1 kg ziemniaków:
600 g surowego boczku
2 cebule
1,5 kg obranych ziemniaków
jajko
niecałe pół szklanki kaszy manny
łyżeczka soli, pół łyżeczki pieprzu
1,5 godziny w 200 stopniach.


Dzisiejsza babka była tarkowana, pachniała tak pięknie, że po raz KOLEJNY nie zdążyłam jej zrobić zdjęcia, zanim ją pożarliśmy ;) Tu: nędzne resztki ;)

Od

Ale tu już piękna, duuuża, parująca, pachnąca... Aach...

Od Jedzenie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz