sobota, 28 lutego 2009

Naleśniki pikantne i tortilla

Dziś mam ochotę na obiad w postaci pikantnych (albo chociaż wytrawnych, to znaczy nie słodkich) naleśników albo tortilli. Zamiast więc pisać magisterkę, przygotowywać lekcję na poniedziałek, czy robić ogólnie coś przydatnego, szperam w internecie w poszukiwaniu przepisów na rzeczone...

Znalazłam kilka ciekawych przepisów na naleśniki:

1) O dziwo bardzo wysokie noty ma dość dziwne pikantne nadzienie:

25 dkg twarogu
3 łyżki majonezu
10 dkg drobno posiekanych orzechów włoskich
po pół zielonej żółtej i czerwonej papryki
5 dkg sparzonych rodzynek
sól
biały pieprz
ćwierć łyżeczki pieprzu Cayenne

Trzeba to będzie kiedyś wypróbować, ale chyba nie mam na to akurat dziś ochoty.

2) Jest kilka przepisów na naleśniki z soczewicą, na którą akurat mam ogromną ochotę - no ale zobaczymy, nie wiem, co o tym powie Kuba-Bogu.

3) Jest też tortilla z czerwoną soczewicą, która wygląda bardzo ciekawie.

4) A już chyba najbardziej podobają mi się Quesadillas.

5) Po namyśle dorzucę też tu przepis na naleśniki z łososiem i szpinakiem. Jak dla mnie brzmią fajnie, niepokoi mnie tylko dość niska ocena.

P.S. W ogóle to powinniśmy któregoś dnia zrobić zupę. Zupy podobno zapobiegają wrzodom i są generalnie bardzo zdrowe.

P.P.S. Przy okazji naleśników znalazłam przepis na naleśniki belgijskie, a jako że tęsknię niesamowicie za Belgią (byłam tam na wymianie studenckiej), muszę koniecznie kiedyś spróbować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz